19 lis 2008 2 odpowiedzi
Jestem katolikiem, nie płacę w IKEI
Trzysta lat temu stawiliśmy opór potopowi szwedzkiemu. U progu XXI wieku historia zatacza koło. Znów zagrożona jest polskość, znów trzeba stawać do walki. Albowiem w zimowym katalogu firmy IKEA pojawia się zdjęcie gejowskiej pary.
Rozpięta koszula kusi nieletnich
Para pojawia się jak gdyby nigdy nic wśród pozostałych zdjęć. Jednak od razu przykuwa wzrok, gdyż to, co odmienne, zawsze rzuca się w oczy. To nic innego jak nasze sumienie, mówiące: „Uważaj, tu czyha zło!”. Jednak im częściej stykamy się z wynaturzeniem, tym bardziej stajemy się obojętni. Tak właśnie dochodziły do głosu najohydniejsze ideologie XX wieku: faszyzm, komunizm i ruch hipisowski.
Dziś ten sam cel przyświeca liberałom: poprzez promocję chorej ideologii chcą oni doprowadzić do upadku tradycyjnych wartości. Jako Polak odpowiadam: nie życzę sobie być wystawianym na kontakt z jej przejawami! Uważam bowiem, że sfera publiczna powinna być od nich całkowicie wolna. Dlatego mówię „nie” homoseksualnej propagandzie, tak jak mówię „nie” wieszaniu symboli jakiejkolwiek ideologii w szkołach czy instytucjach państwowych, obok polskiego godła i krzyża!
O siebie się jednak nie martwię. Będąc dorosłym katolikiem, posiadam umiejętność rozróżniania dobra i zła. Martwię się o nasze dzieci. Nietrudno wyobrazić sobie bowiem sytuację, w której jakieś dziecko, o nieukształtowanej jeszcze psychice, padnie ofiarą ideologicznej propagandy. Może w drodze do szkoły na lekcję religii zajrzy do salonu IKEI? Może chodząc jako ministrant po kolędzie przyuważy katalog leżący na czyimś stole? Przecież licho nie śpi!
Dlatego, by przeciwstawić się obcej ingerencji, wzywam do uczestnictwa w proteście konsumenckim „Jestem katolikiem, nie płacę w IKEI”. Niech każdy patriota uda się do ich sklepu, załaduje wózek do pełna zakupami, pozwoli kasjerce do końca je skasować, a następnie powie: „Jestem katolikiem, nie podoba mi się propagowanie homoseksualizmu w katalogu IKEA” i wybiegnie z zakupami bez płacenia. Protest należy powtarzać do skutku, aż będzie się miało umeblowane całe mieszkanie.
Bogdan Ciasny jest absolwentem demagogii w Wyższej Szkole Uczuć Patriotycznych i Religijnych w Toruniu. Autor książeczki dla dzieci „Jak rozpoznać masona”. Zagorzały obrońca życia i zwolennik kary śmierci.