7 stycznia 2009
Polski internet największym siedliskiem wirusów i bakterii
Naszej-Klasie wyrósł poważny konkurent. Na stronie Nasze-Choroby.pl miliony internautów mogą wspólnie przeżywać swe dolegliwości. Twórcy portalu wierzą, że odniosą sukces, ponieważ w Polsce wszystko jest chore.
Maskotka portalu, Pan Grypka
Nasze-Choroby pod wieloma względami przypominają pierwowzór. Posiadacze kont mogą tworzyć profile, publikować zdjęcia i zamieszczać komentarze. „Jaka ona duża, rośnie jak na drożdżach” – pisze użytkownik Naczyniak pod zdjęciem tkanki tłuszczowej pani Żakliny z Chodzieży. „Ale wysoki! Jak dąb!” – czytamy pod fotografią cholesterolu pana Mieczysława z Wągrowca.
Najaktywniejszych użytkowników nęka po kilkadziesiąt schorzeń. – Wiadomo, każdy chce wypaść jak najgorzej – zdradza pan Edmund z Jaworzna. – Ale zwykła grypa nie robi już na nikim wrażenia. Najlepiej jak można pochwalić się czymś egzotycznym, przywiezionym z tropikalnej podróży. Niestety, nie każdego na nie stać.
Rekordzistką portalu jest szestastoletnia Roksana z Sanoka, która ma na koncie ponad sto dolegliwości. Są wśród nich m.in.: anemia, alergia, bulimia, amfibia, arkadia, ironia, parodia, burgundia i wikipedia. Roksana pilnie poszukuje też kogoś, kto zarazi ją pasją do nauki.
Portal wciąż się rozwija. W najbliższym czasie jego twórcy planują dodanie możliwości wymieniania się wirusami. Niestety tylko komputerowymi.
Nasze-Choroby to nie jedyny klon popularnego serwisu. Istnieje też Nasza-Klapa (dla ludzi, którym się nie powiodło oraz producentów sedesów), Gruba-Krecha (dla uczestników obrad Okrągłego Stołu), a także Nasza-Krosta (dla miłośników Paris Hilton).