10 paź 2009 11 odpowiedzi
Tadeusz Rydzyk broni doktoratu przed atakami z Zachodu
Historyczny dzień dla nauki: Tadeusz Rydzyk otrzymał tytuł doktora. Dzięki niemu będzie mógł on udzielać porad lekarskich na antenie swojej rozgłośni w zakresie leczenia duszy.

Praca słynnego torunianina nosi tytuł „O obrotach stertami zielonych” i składa się z czterech rozdziałów: „Jak rozpętałem IV Rzeczpospolitą”, „Lanie wody geotermalnej”, „Telefon »W Rodzinie« podstawową komórką społeczną” oraz „Rozdział niedokończony”. W rozprawie pojawiają się trzy cytaty, z których dwa przerwane są w pół zdania i oznaczone przypisem „Pan bredzi”.
Obrona pracy przebiegła wzorowo. Poproszony o definicję miłosierdzia, ojciec Tadeusz nazwał autora pytania wrogiem Kościoła. Na pytanie o rolę Radia Maryja w kształtowaniu postaw obywatelskich odpowiedział oskarżeniem egzaminatora o przygotowywanie czwartego rozbioru Polski. Odpowiedzi zrobiły ogromne wrażenie na komisji, która podzieliła opinię doktoranta, że najlepszą formą obrony jest atak.
Praca ojca doktora została przyjęta jednomyślnie, mimo że nie została napisana samodzielnie. Jak przyznał on podczas obrony, w pisaniu jej pomagał mu Duch Święty.
Choć dr Rydzyk bronił się na uczelni państwowej, konieczne było pokrycie kosztów organizacyjnych. Według nieoficjalnych danych, członkowie komisji egzaminacyjnej wpłacili na konto Radia Maryja po 2 tysiące złotych, a promotor – 4 tysiące.