Dzikie tłumy na wydarzeniu
Kreska z Mentzenem

Konfederacja ma patent na dotarcie z programem: częstowanie nowym, przez co wciąż niezakazanym, dopalaczem konfedronem. Na pierwszym spotkaniu z cyklu Kreska z Mentzenem pojawiły się szalone tłumy, a impreza planowana na kwadrans przeciągnęła się do rana. Zapewniwszy zebranych, że ma ze sobą prawie tonę, gospodarz przedstawił plany stymulacji gospodarki konfedronem, dystrybuowanym przez miliony jednoosobowych Avonów. Perspektywę fazy, jaką złapie tym sposobem rynek, przywitano z entuzjazmem niewyrażalnym słowami. Mentzen przestrzegał w co drugim zdaniu, że jedynie głos na jego partię równa się gwarantowany brak zakazu. Zdradził też, że po wygranej wywołanie ekonomicznego haju zacznie od legalizacji Braun sugaru.