Dzikie tłumy na wydarzeniu
Kreska z Mentzenem

Konfederacja ma patent na przyciągnięcie wyborców: częstowanie nowym, przez co wciąż niezakazanym, dopalaczem konfedronem. Na pierwszym spotkaniu z cyklu Kreska z Mentzenem zjawiły się wielotysięczne tłumy, a dwugodzinna impreza przeciągnęła się do 11:00 rano. Uspokoiwszy widownię, że dysponuje prawie toną, polityk przedstawił plany stymulacji gospodarki konfedronem, którym będą handlować miliony jednoosobowych Avonów. Perspektywę fazy, jaką złapie dzięki temu rynek, przywitano z entuzjazmem niewyrażalnym słowami. Mentzen powtarzał kilkaset razy, że jedynie głos na jego partię równa się gwarantowany brak zakazów. Obiecał też wszystkim na pożegnanie, że konfedron to jedyne, czego nie zabraknie na pewno pod ich rządami.