Janusz Kowalski omyłkowo
zdegustował nasienie

Ostatnia wizyta wiceministra rolnictwa nie należała do udanych. Próbował skosztować maślanki w mleczarni, ale pech chciał, że odbywał się w niej właśnie targ hodowlany i przez roztargnienie Kowalski sięgnął po plastik z sąsiedniej tacki z próbkami knurzego nasienia. Gdy zauważono jego gafę, był już w drodze do Warszawy, wioząc kolegom z ugrupowania pół litra trefnego nabiału. Po chwili jednak ponownie zawitał, by zaopatrzyć się w produkt w butelce, ponieważ na ostrym zakręcie wszystko się na niego wylało. Jak wyszło na jaw przy zapładnianiu, tym razem również zgarnął nasienie o rówowartości bawołu. Hodowcy żądają odszkodowania, bo jak przekazała im sekretarka, po maślance nie ma już śladu, gdyż szalenie panom smakowała.