Reporter TVP uwięziony
w śmietniku Tuska

Koniec akcji ratunkowej reportera „Wiadomości” Konrada Warzochy. Spędził on dobę zaklinowany w przewodzie zsypowym sopockiego bloku, w którym mieszka szef Platformy. Do tragedii doszło podczas gromadzenia materiałów dziennikarskich, gdy sąsiadka z góry wyrzuciła worek, nie spytawszy najpierw, czy w pionie przebywa pracownik Telewizji Polskiej. Przebieg akcji można było śledzić w programie Grzebiemy, gdzie żądano powołania komisji w sprawie afery zsypowej. Między komentatorami panowała zgoda, że Warzocha ocalał wyłącznie dzięki temu, że wśród zgromadzonych treści było nieotwarte Prince Polo. Po odkażeniu zadrapań poszkodowany wrócił na pl. Powstańców Warszawy, gdzie segreguje materiały przed wrzuceniem na antenę.