Zapadła decyzja w sprawie
beatyfikacji Szydło

Była premier wróciła z Watykanu. Odwiedziła ona Rzym w związku z procesem kanonizacyjnym jej syna. Przekazała kościelnej komisji szereg przesłanek, m.in. że był on prześladowany za wiarę przez plotkarskie portale. Dowodziła też, że jego życie wypełnione jest cudami. W dzień narodzin Tymka w rodzinnym Przecieszynie przyszedł na świat cap z sześcioma rogami. Jej samej do dzisiaj przydarzają się wypadki nie do wyjaśnienia dla organów ścigania. Zrelacjonowała też widzenie senne, które miała na dziewięć miesięcy przed rozwiązaniem. Nawiedził w nim posłankę tajemniczy anioł, z którego poczynań spowiadała się godzinami. Księża czekają na potwierdzenie, ale wstępny werdykt jest taki, że pani Beata wydała na świat potomka szatana.