Sobowtór Kaczyńskiego
poślubił sobowtóra Tuska

Cała Polska pokochała Waldemara i Alberta, emerytów z Nadrenii, którzy zostali małżeństwem. Kiedy czasopismo „Männer” nazwało ich die süßesten Schwulen der Welt, nad Wisłą uznano ich za wytwór sztucznej inteligencji. Albowiem na zdjęciach spacerowali po plaży za rękę, pluskali się w morzu i wkładali sobie w usta wisienki wykapani panowie Tusk i Kaczyński. Dopiero gdy mężowie zweryfikowali się w kamerce, z obu biur poselskich przyszły bombonierki. Nowożeńcy zakochali się w sobie na meczu, po którym poszli do kociej kafejki. Będąc razem ćwierć wieku, pogrywają w piłkę co piątek i przygarniają dachowce na pęczki. Lecz jak twierdzą, sekret szczęścia tkwi w zgodności preferencji, jako że Albert uwielbia, kiedy Waldemar go pęta.